administracyjny | e-blogi.pl
Ciężar dowodu 2015-01-29

A. Kluczowe znaczenie w rozpatrywanej sprawie ma zarzut naruszenia art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody (prawo materialne) poprzez zaakceptowanie możliwości nałożenia kary administracyjnej na właściciela nieruchomości bez konieczności ustalenia sprawcy wycięcia. Zdaniem skarżących prawidłowa wykładnia powołanego przepisu nie pozwala na nałożenie kary na właściciela lub posiadacza nieruchomości, jeżeli wycinki dokonano bez jego wiedzy i zgody. Sprzeciwia się temu zasada, w myśl której nikt nie może ponosić odpowiedzialności za cudze czyny.
Jest to ocena diametralnie odmienna od oceny Sądu I.instancji, który uznał, że zarówno decyzja Burmistrza Międzyzdrojów, jak i utrzymująca ją w mocy decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Szczecinie w sposób wyczerpujący, jasny i precyzyjny przedstawiają stan faktyczny oraz powołują prawidłowo przepisy prawa, które znajdują zastosowanie w rozpatrywanej sprawie - art. 83 ust. 1, art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. Nr 92, poz. 880 ze zm.).
Przytoczony zarzut skargi kasacyjnej nie może być uwzględniony.
Nie ma oparcia w art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody pogląd wyrażony w skardze kasacyjnej, że właściciele działki nigdy nie mogą ponosić odpowiedzialności za cudze czyny. Odpowiedzialność administracyjna za bezprawne wycięcie drzew nie jest uzależniona od winy ukaranego. "Odpowiedzialność za usunięcie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia przewidziana w art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy została (...) zobiektywizowana (jest niezależna od winy sprawcy), (...) aby obarczyć nią określoną osobę trzeba wykazać, iż istnieje związek przyczynowy pomiędzy działaniem tego podmiotu, a zniszczeniem drzew lub krzewów. Trzeba (...) wykazać, iż pomiędzy działaniem (zaniechaniem) tego posiadacza, a wycięciem drzew, zachodzi związek przyczynowy. Organy muszą zatem udowodnić, że posiadacz nieruchomości przynajmniej wiedział o usuwaniu drzew z jego nieruchomości i na to działanie się godził." (wyrok WSA w Gdańsku z dnia 24 października 2007 r., II SA/Gd 661/06).
"Kara pieniężna za delikty administracyjne, a więc także za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia, jest niezależna od winy sprawcy, dlatego organ ma obowiązek wymierzyć ją w ustawowej wysokości bez względu na motywy." (wyrok WSA w Lublinie z dnia 25 października 2007 r., II SA/Lu 617/07)
Odmienne stanowisko wyrażone w wyroku WSA w Warszawie z dnia 10 kwietnia 2007 r. IV SA/Wa 90/07, LEX nr 339447 ("Odpowiedzialność z art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, tak jak każda odpowiedzialność prawna, jest zindywidualizowana i opierać się może tylko na jednej z form winy.") nie zostało zaakceptowane w późniejszych orzeczeniach i jest poglądem, który skład sędziowski NSA orzekający w niniejszej sprawie uważa za nietrafny z dwóch powodów. Zakładając racjonalność ustawodawcy trzeba domniemywać, że ustalenie właściwości organu administracyjnego (a nie sądu karnego) do ustalenia odpowiedzialności w takich przypadkach i wymierzenia kary administracyjnej podyktowana została decyzją ustawodawcy zobiektywizowania odpowiedzialności i oderwania jej od winy. Po drugie, stan faktyczny w sprawie administracyjnej kontrolowanej przez zaskarżony wyrok sądu administracyjnego I instancji pokazuje trafność takiego uregulowania, tj. uzależnienie odpowiedzialności od winy zasadniczo zwiększyłoby możliwości bezkarnego naruszania zakazu wycinania drzew i krzewów bez uzyskania zezwolenia.
Ukarany może ponosić odpowiedzialność nie tylko za własne działanie, ale i za wycięcie bez zezwolenia, przez inne osoby. "Jeżeli sprawca uzyskał zgodę właściciela (użytkownika, posiadacza) nieruchomości (nawet dorozumianą) na usunięcie drzew rosnących na jego nieruchomości (...) to wówczas ciężar ochrony przyrody za wycięcie drzew bez wymaganego prawem zezwolenia ponosi właściciel (użytkownik, posiadacz) nieruchomości." (wyrok WSA w Szczecinie z 28 stycznia 2009 r. II SA/Sz 782/08).
Dla ustalenia odpowiedzialności na gruncie art. 88 ustawy "nie ma znaczenia okoliczność posłużenia się przez skarżącą innymi osobami, które usunęły drzewo i krzewy, skoro osoby te działały na zlecenie skarżącej. (...) Pomiędzy działaniem posiadacza nieruchomości a wycięciem drzewa i krzewów zachodził związek przyczynowy (normatywy, jeżeli) posiadacz nieruchomości o wycince wiedział (-a) i na to działanie się godził (-a), a zatem usunięcie zieleni przez osoby trzecie (pracowników) nie nastąpiło bez zgody i wiedzy właścicielki działki oraz w sposób, któremu nie mogła zapobiec." (wyrok WSA w Warszawie z 29 stycznia 2009 r., IV SA/Wa 1595/08)
Równocześnie tak ukształtowana odpowiedzialność zapobiega obciążeniu posiadacza nieruchomości odpowiedzialnością za wycięcie drzew lub krzewów, jeżeli osoba trzecia będąca sprawcą dopuściła się wykroczenia lub przestępstwa, zaś o tym czynie posiadacz nieruchomości nie wiedział i za którą nie ponosi odpowiedzialności. (Krzysztof Gruszecki "Ustawa o ochronie przyrody. Komentarz", Zakamycze Kraków 2005, s. 366).
B. Do przesłanek koniecznych dla obciążenia odpowiedzialnością uregulowaną w art. 88 ustawy dysponowanie działką, na której dokonano wycięcia. "Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem karę wymierza się właścicielom nieruchomości, bądź ich posiadaczom, bowiem tylko oni mogą dopuścić się tego deliktu administracyjnego, gdyż zgodnie z art. 83 ust. 1 tej ustawy tylko oni mogą skutecznie ubiegać się uzyskać zezwolenie na usunięcie drzew lub krzewów. Wobec zaś tego, że nikt inny nie mógłby uzyskać zezwolenia, o jakim mowa w przywołanym przepisie, to oczywiście również nikt inny nie może ponosić odpowiedzialności administracyjnej za ich usuniecie bez zezwolenia (por. m.in. wyroki WSA w Olsztynie z dnia 5 stycznia 2006 r. II SA/Ol 780/05 i z dnia 20 stycznia 2006 r. II SA/Ol 781/05: wyrok WSA w Opolu z dnia 2 lutego 2006 II SA/Op 194/05 oraz zapadle w poprzednio obowiązującym stanie prawym w podobny sposób regulującym te kwestie wyroki NSA z dnia 28 lipca 2004 r. OSK 678/04 (w:) Prokuratura i Praworządność z 2005, nr 1, poz. 40 i z dnia 23 grudnia 2002 r. IV SA 541/01 (w:) ONSAiWSA z 2004, nr 2, poz. 52). (...) Karę pieniężną wymierza się bez względu na przyczynę naruszenia wymagań ustawy o ochronie przyrody oraz niezależnie od tego czy podmiot dopuszczający się takiego deliktu administracyjnego miał świadomość istnienia obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa. (wyrok WSA w Gliwicach z 15 stycznia 2009, II SA/Gl 568/08)
C. Drugi zarzut skargi kasacyjnej obejmuje naruszenie prawa procesowego, tj. art. 145 § 1 lit. a i c oraz art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1271, z późn. zm. dalej "p.p.s.a. ") poprzez oddalenie skargi na decyzję wydaną z naruszeniem artykułów 7, 77, 79 i 80 k.p.a., które to uchybienie miało wpływ na wynik sprawy. Organ administracyjny poprzestał na ustaleniu faktu usunięcie drzew, bez zgromadzenia dowodów, które mogłyby uzasadnić przypisanie odpowiedzialności za ten fakt skarżącym. Jedynie bezpośrednie przesłuchanie świadków dawało możliwość weryfikacji prawdziwości ich twierdzeń, czy to w drodze zadawania im pytań czy składania stosownych wyjaśnień.
Artykuł 75 § 1 k.p.a. dopuszcza szeroki wachlarz dowodów (wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem), wśród których może znaleźć się również zeznanie świadka. Dowody nie zostały zróżnicowane pod względem wiarygodności, ani mocy dowodowej (z wyjątkiem uczynionym dla dokumentów urzędowych, art. 76 § 1 k.p.a. oraz subsydiarnością dowodu z przesłuchania strony - art. 86 k.p.a.). Organ ma więc obowiązek przeprowadzić postępowanie wyjaśniające w adekwatnym zakresie, zdeterminowanym potrzebami sprawy. Dlatego nieprzekonujące jest twierdzenie skargi kasacyjnej, że tylko "bezpośrednie przesłuchanie świadków dawało możliwość weryfikacji prawdziwości ich twierdzeń, czy to w drodze zadawania im pytań czy składania stosownych wyjaśnień".
D. Orzekający w niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie miał podstawy, aby uznać zaskarżoną decyzję za prawidłową, opartą na adekwatnym materialne dowodowym. W wyniku zgłoszenia z dnia 10 maja 2006 r. o dokonywanej na działce nielegalnej wycince drzew organ podjął interwencję, w trakcie której E. S. oświadczył, że nie wycina drzew, a jedynie porządkuje działkę i przerzuca ziemię ciężkim sprzętem. Łódź adwokat



W dniu 10 maja 2006 r. E. S. poinformował Burmistrza Międzyzdrojów, że będzie prowadził na nieruchomości roboty ziemne polegając na wyrównaniu terenu. Dwukrotne próby pracowników administracji oględzin nieruchomości i zweryfikowania podejrzenia nielegalnego wycinania drzew zostały uniemożliwione przez właścicieli nieruchomości, którzy odmówili upoważnionym pracownikom wstępu na nieruchomość.
W żadnym momencie postępowania administracyjnego, ani sądowoadministracyjnego strony nie twierdziły, że utraciły kontrolę nad swą działką, że osoba trzecia samowolnie wdarła się na ich działkę i dokonała wycinki. Strony obronę przed nałożoną karą ograniczają do zarzutu braków postępowania wyjaśniającego, ale bez zakwestionowania tych ustaleń, które uwzględnione łącznie uzasadniły stanowisko organów administracyjnych i Sądu I instancji, że wycięcie drzew nie odbyło się wbrew woli stron. Dlatego racjonalna była przesłanka stanowiska organów i Sądu, że wycięcia dokonały osoby, które nie naruszyły skarżących w posiadaniu działki.
E. Dla odpowiedzialności administracyjnej przewidzianej w art. 88 ustawy o ochronie przyrody nie jest konieczne osobiste działanie ukaranego. Ponosi on odpowiedzialność również za takie czynności osób trzecich, na które strona się godziła. Ani w odwołaniu, ani w skardze, ani w skardze kasacyjnej strony skarżące nie uprawdopodobniły twierdzenia, że zostały pozbawione władztwa nad swą działką. Przeciwnie, dwukrotna odmowa udzielenia zgody na wejście na działkę przez pracowników administracji publicznej, którzy przybyli właśnie w celu zweryfikowania zapowiedzi strony dokonania prac ziemnych oraz zweryfikowania informacji o trwającej wycince - czynią wiarygodną konkluzję organu administracyjnego, że za wycinkę odpowiedzialność ponoszą jej właściciele. Tym samym Sąd I instancji miał podstawy do uznania, że postępowanie wyjaśniające zostało przeprowadzone w adekwatnym zakresie.


ocena zasadności skargi 2015-01-29

W dniu 4 września 2008 r. R. T. złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skargę na bezczynność Starosty O. w sprawie prowadzonej na wniosek J. T. i S. T. dotyczącej zwrotu nieruchomości składających się z pgr 1, pgr 2, pgr 3, pgr 4 oraz pgr 5 położonych w O. (nr akt sprawy (...)).
W uzasadnieniu skargi wskazano, że sprawa ta została już rozstrzygnięta decyzją Starosty O. z dnia (...) marca 2005 r., jednakże decyzja ta została uchylona przez Wojewodę decyzją z dnia (...) lipca 2005 r. znak: (...) i sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania organowi I instancji. Starosta O. do dnia dzisiejszego nowej decyzji nie wydał. Ponadto Wojewoda w postanowieniu z dnia 10 lipca 2008 r. uznał zażalenie skarżącego na nie załatwienie sprawy w terminie za uzasadnione i wyznaczył dodatkowy termin do jej rozpoznania do 31 października 2008 r. Termin ten w ocenie skarżącego nie został dochowany.
W trakcie postępowania sądowego R. T. przedstawił postanowienie Sądu Rejonowego w O. z dnia (...) stycznia 2009 r. sygn. akt (...) stwierdzające, że spadek po zmarłym w dniu (...) września 2006 r. S. T. nabyli: żona J. T., córka B. S. oraz synowie: R. T. i A. T.
Starosta O. w odpowiedzi na skargę wniósł o jej odrzucenie względnie oddalenie.
Uzasadniając wniosek o odrzucenie skargi organ administracji wskazał, że skarga została wniesiona przez osobę nie mającą pełnomocnictwa. Organ wyjaśnił, że przedmiotowe postępowanie administracyjne prowadzone jest z wniosku J. i S. T., którzy nie przedłożyli do akt sprawy dokumentu, którym umocowaliby swojego syna R. T. do występowania w ich imieniu przed organami administracji publicznej w sprawie zwrotu nieruchomości wywłaszczonych, a jedynie upoważnili go do wglądu do akt sprawy.
Uzasadniając wniosek o oddalenie skargi organ administracji przedstawił przebieg postępowania administracyjnego. Zostało ono wszczęte na wniosek z dnia 17 czerwca 1999 r. i rozstrzygnięte decyzją Starosty O. z dnia (...) marca 2005 r., uchyloną następnie przez Wojewodę decyzją z dnia (...) lipca 2005 r. Wojewoda zwrócił uwagę na niejasność związaną z pochodzeniem pgr 5 i pgr 6. W szczególności organ odwoławczy nakazał wyjaśnienie, czy działki te powstały z parceli oznaczonej jako pgr 0 stanowiącej przed wywłaszczeniem własność J. i S. T.
Zgodnie z powyższym zaleceniem Starosta O. podjął się wyjaśnienia tej kwestii w ponownie prowadzonym postępowaniu. Do jej wyjaśnienia mogły przyczynić się wyciągi z opinii geodezyjnych sporządzonych na potrzeby postępowania sądowego przed sądem cywilnym, dlatego poczyniono próby ich pozyskania. Równocześnie z postępowaniem administracyjnym o zwrot nieruchomości wywłaszczonych toczyło się bowiem postępowanie sądowe o wydanie nieruchomości z udziałem Państwa T. Na prośbę sądu akta niniejszego postępowania administracyjnego dwukrotnie wypożyczano przed wyznaczanymi rozprawami sądowymi. Na potrzeby postępowania sądowego sporządzono co najmniej dwie opinie geodezyjne odnośnie przebiegu granic pomiędzy dawnymi parcelami będącymi własnością wnioskodawców oraz parcelami będącymi własnością najpierw Skarbu Państwa, później zaś Gminy Miasto O. Organ prowadzący postępowanie uzyskał z sądu odpisy tych opinii, które jasno potwierdzają, iż działka nr 5 nie wchodzi w skład terenów, które stanowiły własność J. i S. T. i były przedmiotem wywłaszczenia.
Z pozyskanych opinii geodezyjnych wynika również, iż w skład obecnej działki nr 6 wchodzi niewielki (11 m2) fragment dawnej wywłaszczonej pgr O. W tej sytuacji, aby orzec o zwrocie tego terenu na rzecz wnioskodawców, pojawiła się konieczność jego wydzielenia z działki nr 6. W wyniku procedury przetargowej została wyłoniona firma geodezyjna, która miała wykonać wydzielenie części parceli przeznaczonej do zwrotu. Jednakże pomiar ten stał się niemożliwy, ponieważ na potrzeby toczącego się postępowania sądowego przed Sądem Rejonowym w O. sygn. akt (...) w Powiatowym Ośrodku Dokumentacji Geodezyjno - Kartograficznej w O. w dniu (...) stycznia 2007 r. zostało zarejestrowane zgłoszenie wznowienia granic między innymi pgr 6, przez inż. J. H. - biegłego sądowego z zakresu geodezji. Jako termin zakończenia prac wskazano datę 31 grudnia 2007 r.
Po uzyskaniu z Sądu Rejonowego w O. informacji, iż postępowanie z powództwa Gminy Miasta O. przeciwko R. T. o wydanie nieruchomości zostało zawieszone do czasu zakończenia postępowania administracyjnego w sprawie zwrotu nieruchomości wywłaszczonej (pismo z dnia 20 czerwca 2008 r., doręczone w dniu 2 lipca 2008 r.), organ administracji podjął działania zmierzające do przeprowadzenia podziału działki nr 6. Z uwagi na fakt, iż organ wykorzystał już w całości przeznaczoną na rok 2008 dotację celową na wykonanie podziałów nieruchomości i sporządzenie dokumentacji geodezyjnej do czterech prowadzonych postępowań o zwrot nieruchomości, wystąpiono do Wojewody o zwiększenie tej dotacji celem przeprowadzenia wskazanego podziału. W odpowiedzi Wojewoda poinformował, iż środki finansowe przyznane przez Ministerstwo Finansów na 2008 r. zostały już rozdysponowane w całości na poszczególne starostwa. Aktualnie więc Starostwo Powiatowe w O. nie dysponuje środkami finansowymi na przeprowadzenie takiego podziału.
Starosta O. w dniu 15 maja 2009 r. przesłał faksem do akt sprawy pismo procesowe z dnia 14 maja 2009 r. (oryginał pisma został dołączony do akt sprawy w dniu 20 maja 2009 r.). W piśmie tym organ administracji przedstawił dalszy - tj. po przesłaniu akt administracyjnych wraz z odpowiedzią na skargę do sądu w październiku 2008 r. - przebieg postępowania. W październiku 2008 r. organ prowadzący postępowanie uzyskał z Urzędu Stanu Cywilnego w O. akt zgonu wnioskodawcy S. T., z którego wynika, że zmarł on w dniu (...) września 2006 r. W przypadku śmierci osoby, która złożyła wniosek o zwrot wywłaszczonej nieruchomości, postępowanie może się toczyć dopiero wówczas, gdy wszyscy spadkobiercy zmarłego oświadczą, że podtrzymują wniosek o zwrot. Do czasu ustalenia kręgu spadkobierców oraz złożenia przez nich oświadczeń, o których mowa, niemożliwym stało się kontynuowanie postępowanie oraz rozstrzygnięcie sprawy w terminie zakreślonym przez Wojewodę tj. do dnia 31 października 2008 r.
W dniu 3 listopada 2008 r. wpłynęło do akt sprawy oświadczenie żony i dzieci zmarłego S. T., iż popierają jego żądanie o zwrot wywłaszczonej nieruchomości, a także pełnomocnictwo udzielone R. T. przez pozostałych spadkobierców do reprezentowania ich w niniejszym postępowaniu. Do pisma dołączono również odpis wniosku o stwierdzenie nabycia spadku po S. T., złożonego do Sądu Rejonowego w O. Postanowieniem z dnia 6 listopada 2008 r. Starosta O. zawiesił postępowanie w niniejszej sprawie do czasu prawomocnego zakończenia postępowania spadkowego. Podjęcie zawieszonego postępowania nastąpiło postanowieniem z dnia 6 marca 2009 r.
Starosta O. wskazał również, że w związku z pozyskaniem dodatkowych środków finansowych możliwe stało się zlecenie jeszcze w 2008 r. wykonania projektu podziału działki 6 celem wydzielenia z niej części dawnej wywłaszczonej pgr nr 0. Wykonanie pomiarów w terenie nie było jednak możliwe, ponieważ przedmiotowa nieruchomość znajduje się na terenie ogrodzonym posesji użytkowanej przez R. T., który nie udostępnił nieruchomości w wyznaczonym terminie.
Postanowieniem z dnia 6 marca 2009 r. Starosta O. wyznaczył nowy termin zakończenia postępowania administracyjnego: do dnia 31 października 2009 r. W uzasadnieniu postanowienia wskazano, że prowadzona jest procedura przetargowa, w ramach której wyłoniona zostanie firma geodezyjna, której zadaniem będzie wykonanie opracowania geodezyjnego przedstawiającego jakim obecnie działkom odpowiadają dawne pb O, A, B, C, D, E. Starosta poinformował również, iż kolejnym etapem będzie zlecenie wykonania operatu szacunkowego określającego aktualną wartość nieruchomości przeznaczonych do zwrotu, przy czym wykonanie operatu będzie możliwe dopiero po zwróceniu akt administracyjnych przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie.


Przydział lokalu 2015-01-29

Jakkolwiek z punktu widzenia prawa lokalowego stanowisko organów administracji w odniesieniu do osoby Wandy K. jest zgodne z przepisami, skarga nie mogła być oddalona ze względu na sposób działania tych organów, godzący w uzasadnione interesy obywateli. Trzeba bowiem zauważyć, że jakkolwiek stroną postępowania była w tej sprawie tylko Wanda K., to jednak w całym postępowaniu osobą zainteresowaną jest Tomasz T., jej faktyczny opiekun. Jeżeli zatem organ II instancji wyraża w odpowiedzi na skargę pogląd, że "Tomasz T. może ubiegać się o przydział tego pokoju na czas oczekiwania na lokal spółdzielczy na podstawie art. 32 ust. 2 prawa lokalowego ze względu na sprawowanie opieki nad skarżącą", a więc sugeruje możliwość pozytywnego załatwienia wniosku skarżącej, tyle że inną drogą, to działanie takie należy oceniać jako obrazę art. 7 i 12 k.p.a. Jest oczywiście faktem, że w obu wypadkach rozstrzygnięcia wiążą się z odmienną podstawą prawną, niemniej jednak te same są podmioty stosunku prawnego, ten sam przedmiot i te same okoliczności. Jeżeli do tego dodać, że w aktach sprawy znajduje się wniosek Tomasza T. o przydział spornego pokoju, złożony w dniu 4 maja 1981 r. (data prezentaty) i dotychczas nie rozpatrzony, poglądy organu odwoławczego, wyrażone w odpowiedzi na skargę, są sprzeczne, albowiem w jednym miejscu uznaje się decyzje za prawidłowe, w innym zaś miejscu sugeruje się, że mogą być inne. Jeżeli zatem w decyzji organu I instancji pisze się, że Tomasz T. nie nabył uprawnień do lokalu, mimo że nie rozpatrzono jego wcześniej złożonego wniosku, i stanowisko to bez żadnych zastrzeżeń podkreśla w uzasadnieniu swej decyzji organ odwoławczy, to należy uznać, że organ administracji traktowały sprawę powierzchownie i z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego. Trzeba bowiem przypomnieć, że poza istotnym naruszeniem interesów stron (złożenie wniosku o przydział spornego lokalu uczyniło Tomasza T. stroną) i naruszeniem zasady szybkości i ekonomiczności działania (art. 7 i 12 k.p.a.) może mówić o obrazie art. 61 § 3 k.p.a., ponieważ postępowanie wszczęte złożeniem wniosku przez Tomasza T. w ogóle nie było kontynuowane, jakkolwiek powinno toczyć się równolegle ze sprawą Wandy K. Nie ulega bowiem wątpliwości, że obie osoby ubiegały się o ten sam lokal i w tym samym celu, a zatem ich prawa wynikały z tego samego stanu faktycznego. Mamy tu również do czynienia z tożsamością organu właściwego do rozpatrzenia sprawy. Różne są tylko podstawy prawne rozstrzygnięcia, mimo że treść tego rozstrzygnięcia dotyczy tej samej istoty: albo odmowy przydziału lokalu obu stronom, albo dokonania przydziału na rzecz jednej strony z równoczesną odmową drugiej. Można wobec tego uznać, że jakkolwiek treść art. 62 nie mogła znaleźć tu bezpośredniego zastosowania, to jednak postępowanie w obu sprawach należało prowadzić równolegle, albowiem rozstrzygnięcie dotyczyło takiego samego uprawnienia stron o zbieżnych interesach, mimo że podstawa przyznania uprawnienia zawarta jest w różnych przepisach tej samej ustawy i zachodzą okoliczności, gdy przyznanie uprawnienia jednej stronie jest faktycznie spełnieniem żądań strony drugiej, pomimo formalnie udzielonej jej odmowy. Za interpretacją taką przemawia treść art. 7 i 12 k.p.a.

Nie przesądzając zatem treści ponownego rozstrzygnięcia, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że w przedmiotowej sprawie istota rozstrzygnięcia zależeć mogła od równoczesnego rozpatrzenia zbieżnych wniosków obu stron, a zaniechanie powyższego uzasadnia uchylenie decyzji organów obu instancji na podstawie art. 207 § 1 i 2 pkt 3 k.p.a. O kosztach orzeczono zgodnie z art. 208 k.p.a.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]